Här ska det bytas till en sökruta

O Sztucznych Inteligencjach i ludziach. Wyzwania i pytania przywiezione z BioDataWorld 2018

Opublikowano: 2018-12-13

Problemem takich wydarzeń jak kongres BioDataWorld jest to, że zwykle pozostawiają uczestników z jeszcze większą ilością pytań, niż mieli na początku. Bycie debiutantem na tym kongresie było specyficznym doświadczeniem. Medyczna terminologia potrafi przyprawić o zawrót głowy! Gdy technologia i nauka się spotykają, zawsze mają miejsce wspaniałe rzeczy.

  • Czy możliwe jest zachęcenie ludzi by dzielili się poufnymi informacjami ze Sztuczną Inteligencją celem uzyskania korzyści medycznych? Jak sprawić, by ludzie przenieśli się z papieru na cyfrowość?

  • SI jest dobrze znaną koncepcją, która wciąż postrzegana jest jako nie do końca godna zaufania – krótkie podsumowanie NMS Maket Research i ostatniego raportu IBM.

  • Projekty Cybercomu związane ze zdrowiem i biotechnologią – kroki ku zrównaniu zróżnicowanych przemysłów.

Podczas dwóch dni wykładów podążałem ścieżką „SI, Automatyzacja i Uczenie Maszynowe”. Inspirujące prezentacje prowadzone przez głównych specjalistów w danych dziedzinach uzupełnione zostały znakomitą formą Posiedzeń przy Okrągłym Stole (ang. Roundtable Sessions), będących połączniem budowania sieci kontaktów i burzy mózgów.

Nauka + technologia = prawdziwa cyfryzacja

Prezentacja Stephena Brobsta zatytułowana “Wykorzystanie Uczenia Maszynowego i Zaawansowanej Analityki w Służbie Zdrowia i Naukach Przyrodniczych: możliwości i pułapki” była jedną z tych, które całkowicie przykuły moją uwagę.

Mówiąc o SI i głębokim uczeniu w sterowanej danymi w opiece zdrowotnej, Brobst stwierdził, że lekarze nie powinni obawiać się, że zostaną zastąpieni przez SI. Ale na pewno zostaną zastąpieni przez lekarzy, którzy używają SI w swoich codziennych obowiązkach. Podczas gdy deep learning szybko się rozwija, wciąż potrzeba wykwalifikowanych operatorów, którzy ocenią jego pracę. Większym zainteresowaniem powinno cieszyć się pytanie: jak przekonać lekarzy by wdrażali rozwiązania oparte o dane w swojej praktyce?

Kolejną robiącą wrażenie częścią była prezentacja, której tytuł mówi wszystko: „Cyfrowe wsparcie człowieka w Narodowej Służbie Zdrowia*”. Przedstawiła ją Indra Joshi, która opowiedziała historię podróży ku cyfryzacji Narodowej Służby Zdrowia w Wielkiej Brytanii. Cel robił wrażenie: uczynienie ¾ systemu narodowej ochrony zdrowia cyfrowym.

Oczywista, choć często umykająca naszej uwadze prawda została wypowiedziana na scenie: dostarczenie cyfrowych narzędzi nie jest końcem cyfryzacji. Upoważnienie ludzi, zwłaszcza starszych, do używania tych wdrożonych rozwiązań; przekonanie ich, że istnieje lepszy i łatwiejszy sposób na spersonalizowanie swoich doświadczeń medycznych – wtedy dopiero mowa o udanej transformacji.

Jak to zrobić? Jak zmotywować do używania technologii? Mamy w zwyczaju budowanie przemyślanych planów marketingowych, przy jednoczesnym zaniedbywaniu podstaw. Czemu mówimy o szerszej perspektywie i technologicznych możliwościach rozciągających się przed ludzkością, ale nie o sposobach jak ten progres przybliżyć ludziom? Podzielenie tej zapierającej dech technologii na małe kawałki daje zadziwiające rezultaty.

Podano bardzo interesujący przykład. Coś tak prostego jak zaimplementowanie Wi-Fi w poczekalniach w przychodniach i danie ludziom jasnych instrukcji jak go używać pokazało, że nawet starsi obywatele chcą przejścia w cyfrowość. Ciągle zakładamy, że ta grupa społeczeństwa nie interesuje się technologią. Przyznaję, że udowodnienie mi tego, że się myliłam, stanowiło miłą odmianę!

Rycerze cyfryzacji

Jak już wspomniałam, kolejną atrakcja były Posiedzenia przy Okrągłym Stole: moderowane dyskusje w małych grupach, stanowiące świetną okazję do budowania sieci kontaktów.

Wzięłam udział w “Nawigowanie w Real World Data i Analityka Stosowana oraz „Wyniki zgłoszone przez pacjentów”. Obie dyskusje skupiały się na zbieraniu i obsłudze oddanych, z dodatkowym naciskiem położonym na pacjentów.

Motywem przewodnim tych konwersacji były pytania i pomysły na to, jak nakłonić pacjenta by podzielił się danymi, które mogą być zaklasyfikowane jako akta medyczne, jak i ogólne badania kliniczne. Czy może to pomóc w zapewnianiu lepszej opieki?

Te dane tam są, rozrzucone pomiędzy laboratoriami i szpitalami. Czy powinniśmy zbierać informacje płynące z trybu życia pacjentów by uzupełnić te, które już posiadamy? Czy powinniśmy wprowadzić bransoletki IoT (ang. Internet of Things – Internet Rzeczy) monitorujące parametry zdrowia? Czy cała ta cyfryzacja mogłaby prowadzić do zmniejszenia składek ubezpieczeniowych? Czy etycznym jest proszenie ludzi o podzielenie się bardzo poufnymi i intymnymi danymi?

AI i Ludzie – trochę statystyk

Uważam, że całe to wydarzenie stanowi świetny wstęp do rozmowy. Zaledwie kilka godzin temu NMS Market Research i IBM opublikowały notkę prasową na temat rezultatów ich ankiety dotyczącej wiedzy o SI*. Przeprowadzone w Polsce, Republice Czeskiej i na Węgrzech badanie pokazuje, że 92% Polaków zdaje sobie sprawę z istnienia SI. Co interesujące, te liczby pokazują, że najmłodsze badane pokolenie (17-24 lata) nie jest jedynym, któremu nieobca jest koncepcja SI! Grupa badanych w wieku 55-65 lat uzyskała imponujący rezultat wynoszący 84%.

Dane zebrane w notatce prasowej stają się coraz bardziej interesujące. Spójrzmy na możliwe zastosowania SI, o jakich mówili badani:

  • 70% – IT
  • 47% – przemysł
  • 35% – social media i internet
  • prawie 1/3 polskich respondentów dostrzega użyteczność SI w medycynie i służbie zdrowia.

Kolejnym ciekawym tropem w tej krótkiej informacji jest coś, o czym uczestnicy kongresu BioDataWorld dyskutowali przy okrągłych stołach: zaufanie, którym ludzie darzą SI, jest ograniczone. Choć widzimy potencjalne korzyści, wciąż uważamy, że wykwalifikowany lekarz ma przewagę nad surową analizą danych. Tylko 37% Polaków rozważyłoby zaufanie diagnozie przeprowadzonej przez SI zamiast kierować się opinią lekarza, a jedyne 26% skłonne byłoby założyć, że leczenie zalecone przez SI byłoby właściwe.

Opieka zdrowotna bez granic?

Patrząc na te liczby i znając twarde fakty mówiące, że każda SI potrzebuje olbrzymich ilości danych by przeprowadzić szczegółową analizę, przypomina mi się bardzo ważne pytanie, które wielokrotnie stawiano podczas kongresu. Jak zainteresować ludzi i zachęcić ich do dzielenia się wrażliwymi informacjami dotyczącymi ich codziennego trybu życia? Jak ułatwić ich przejście do środowiska cyfrowego?

Działając w tej branży i rozumiejąc, jaki wpływ ma technologa na ludzkie życie, czujemy się odpowiedzialni nie tylko by zadawać te pytania i znajdować odpowiedzi na nie, ale także by upewnić się, że technologia jest bezpieczna i wykorzystana w dobrym celu.

Współgra to z naszym oddaniem dla zrównoważonych celów, tutaj w Cybercomie. I mówiąc „cele” naprawdę mam na myśli liczbę mnogą. Dotyczy to nie tylko Celu Numer Trzy: Dobre Zdrowie. Rozwój wspieranych przez SI usług medycznych stanowi również okazję do praktykowania Celu Numer Dziesięć: Zmniejszenie Nierówności. SI może również pomóc w obniżeniu kosztów i wprowadzeniu szerszej dostępności opieki zdrowotnej. Oznacza to, że moglibyśmy łatwo dostarczyć dostęp do opieki zdrowotnej na całym świecie. Jeśli to nie jest warte tego, by ludzkość dokonała skoku wiary, to co w takim razie jest?

Będąc oddanymi Zrównoważonym Celom, ciągle zadajemy jedno pytanie: czy my, Cybercom, możemy pomóc?

Mając swój udział w kilku usługach medycznych – powiązanych projektach takich jak DomoSafety (dostawca opartych na zachowaniu i danych medycznych analityk w czasie rzeczywistym), MovereX (aplikacja wspierająca pacjentów cierpiących na cukrzycę, dolegliwości sercowe i inne problemy układu krążenia poprzez monitorowanie ich fizycznej aktywności i łączenie ich z organami medycznymi) czy VirtaMed (projekt Connect polegający na zbieraniu i synchronizowaniu danych uzyskanych z symulatorów treningowych) – wiążemy nasze interesy z pomaganiem tej branży na jej drodze ku modernizacji.

Cyfrowa przemiana sektora zdrowia to wciąż daleka droga. Dostrzec można olbrzymią rozbieżność gdy porównamy biotechnologię z motoryzacją i jej autonomicznymi samochodami, czy też bankowością, w której klienci mają codzienny dostęp do cyfrowych usług dzięki aplikacjom.

Skąd bierze się ta rozbieżność? Mam kilka przypuszczeń. Ale niechętnie wyciągam pochopne wnioski. A Wy? Warto o tym otwarcie porozmawiać – tylko dzięki publicznej konwersacji możemy razem pracować i wyciągnąć wnioski.

Udostępnij

Posted by: Tomasz Woropaj

Tomasz Woropaj

Business Unit Director

Upewnij się, że wszystkie dane są uzupełnione poprawnie

Dziękujemy, Twoja wiadomość została przesłana